Nativity777

Życzenia na Uroczystość Bożego Narodzenia A.D. 2015

Życzenia na Uroczystość Bożego Narodzenia A.D. 2015

Wszystkim Członkom Mistycznego Ciała Chrystusa oraz czytelnikom życzymy, błagając Boską Dziecinę, bliskiego Triumfu Kościoła Walczącego, zbawienia Ojczyzny oraz świętej wytrwałości w cnotach heroicznych.

Redakcja

Poniżej zachęcamy do krótkiej nauki:

Słowo stało się ciałem i mieszkało miedzy nami (Jan 1). Przenieś się dziś, duszo chrześcijańska, myślą do   Betlejem a zbędnymi staną się rozważania o rozmaitych   dowodach   miłości,   jakie   Bóg ludziom i tobie w szczególności dawał od początku życia, a nawet od początku wieków.
Oto miasteczko skromne na podobieństwo wielu innych. Tuż pod jego murami stajenka nie różniąca się w wyglądzie niczym od innych budowli tego samego rodzaju. W stajence ustawiono żłób, który również niczym nadzwyczajnym się nie odznaczał. Lecz dziś nie służy on do karmienia zwierząt, albowiem złożono w nim na wiązce barłogu dziecię nowonarodzone. I cóż zauważyłaś nadzwyczajnego, o duszo pobożna, gdyś weszła duchem do stajenki i uklękła u żłóbka? Podobno wszystko odbywa się najzwyklejszym trybem. Matka niemowlęcia co prawda pogrążona w nadziemskim skupieniu, jakiś pokój dziwny i wdzięk niebiański rozlany w jej panieńskich rysach, ale zresztą zachowuje się z całą swobodą i naturalnością razem z opiekunem Dzieciny a Swoim Oblubieńcem Józefem, z prostotą jak największą służy Dziecięciu… A Dziecię? Niczym zupełnie nie różni się od innych niemowląt, chyba tym, że spokojne jest na kształt baranka i nie uprzykrza się w żaden sposób swej Matuchnie…
Czy rozumiesz tę tajemnicę, duszo chrześcijańska?  Ta stajenka nędzna stała się dziś niebem. Żłóbek — to dziś tron Przedwiecznego Syna Bożego. A Dziecię, to Bóg!!! Słowo stało się ciałem i mieszkało między nami (Jan 1, 14). Tu niechaj zamilkną usta, umysł niech się nie sili na zrozumienie tego, co oko ogląda — lecz w milczeniu głębokim i bezgranicznym zdumieniu wszystkie władze twoje i cała twoja istota niech adorują w najgłębszej pokorze Boga — Dziecinę. Bóg—Dziecię! o co za niepojęta tajemnica poniżenia!…
Ale przede wszystkim tajemnica miłości. Bo czy wiesz, duszo wierna, co spowodowało Boga nieskończonego, iż się stał maleńką Dzieciną? Miłość ku ludziom i miłość ku tobie… Ani chwała Boża ani zbawienie człowieka nie wymagały bezwzględnie tego, by Syn Boży stawał się niemowlęciem—ale miłość ku nędznemu człowiekowi nie dała Mu spokoju, aż uczynił dla niego wszystko, co w ogóle mógł uczynić…
O duszo chrześcijańska! Cóż oddasz Panu za wszystko, co dla ludzi i dla ciebie także uczynił? Nicością jesteś i nic nie posiadasz cennego, cobyś Mu oddać mogła.
Ale jeśli oddasz nowonarodzonemu Synowi Bożemu przynajmniej wszystko to, co oddać możesz, dasz Mu wielki dowód wzajemnej miłości i uradujesz niezmiernie dziecięce i Boskie Jego Serce. Więc powtarzaj dziś nieustannie i z głębokim przejęciem: O Jezu nowonarodzony! ze wszystkich sił moich, ze wszystkiej istoty mojej kocham Cię i na wieki wieków miłować Cię będę. Na dowód tej miłości oddaję Ci, o Boże Dziecię, wszystko co mam i czym jestem, nie zachowując nic dla siebie.
O   najsłodsze   moje   Dzieciątko, ach! pociągnij mnie na zawsze do siebie!

o. Pyżalski CSsR – Droga dziecięctwa duchownego. Cz. I, Kielce 1928, s. 103-105.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>